O zgodzie

Jan Kochanowski ? Zgoda


(fragmenty)

Ja, Zgoda, ktra sporne planety sprawuj,
Ziemi, wod, wiatr, ogie w ywioach miarkuj,
Str rzeczypospolitych, zdrowie i obrona
Miast wszytkich - przyszam tu, chocia nie proszona(...)

Do was, o potomkowie Lecha Sowieskiego,
Lutujc niefortuny pastwa tak zacnego,
Ktre, od przodkw waszych piknie zaoone,
Prze wasz rosterk domowy mdleje roztargnione.
(...)
A dobro pospolite prze wnetrzn niezgod
Odnosi cik ao i okrutn szkod.
Sdy milcz i prawa: a czym si chlubicie,
On tak pikn wolno niebacznie tracicie.
Bo w tym nierzdzie, chudzi u pana w niewoli,
A w jednym prawie siedzc, okrutnie to boli.

A o nieprzyjacioach swoich co trzymacie,
Ktrych tak wiele wok, ile ssiad macie?
Myl o dobrym waszym, a patrz pogody,
Jakoby was pozbawi do koca wiebody.
A otuch im czyni nie sia, nie zbroja,
Ale tylko niezgoda, sawna Polsko, twoja.
Niech si miasto otoczy trojakimi way,
Trojakimi przekopy i mocnymi dziay:
Kiedy przyjdzie niezgoda, uni si mury
I wnidzie nieprzyjaciel, nie szukajc dziury.

(...)
Lepiej si tedy zgadza, a w splnej mioci
Radzi o tym, ebycie w cale tej wolnoci
I swobody, potomkom swoim dochowali,
Jak wam prawie w rce ojcowie podali,
Ale nic gruntownego stawi nie moecie,
Pki tego korzenia zego nie wyrwiecie,
Na ktrym sporny rosterk i niezgoda rocie:
A chcecie li mi sucha, powiem ja wam procie:
Wszyscycie odstpili od swego urzdu,
Wic te gdzie si obrcisz, wszdy peno bdu.

(...)
A naprzd starajcie si o spoecznej zgodzie:
W tej ci samej nadzieja, e si przy swobodzie
Swej dawnej zostoicie i drog najdziecie,
Jako w pierwszy porzdek wszytko przywiedziecie.
Barziejci kdy indziej rzeczy wic zachodz,
A przedsi mdrzy ludzie atwie w to ugodz,
e przywiod w sw miar, co si wykroczyo,
Ale trzeba, eby tam uporu nie byo.
Ten zgoa wykorzecie, a wszytkie swe sprawy,
Do poytku splnego obrcie naprawy.
To czycie, a nie bdziem wszyscy aowali:
I ja e radz: i wy, ecie mi suchali.


 

©2010 Centrum Zgody Wszystkie prawa zastrzezone